FORUM POŚWIĘCONY ZJAWISKOM PARANORMALNYM...

Parapsychologia i wszystko co z nią związane.

#1 2010-02-24 17:13:59

 Croo56

Użytkownik

Zarejestrowany: 2010-02-24
Posty: 62
Punktów :   

No to poczynając pierwszym wątkiem

Z którego napawam dumą ... xD
O ile mnie ktoś nie uprzedzi
Chcę nawinąć na początek, że biada wam że założyłyście ten wątek, drogie dziewczynki, gdyż religia - mozna tak powiedzieć - to mój ulubiony temat
Jestem Agnostyczką, no to pytam.
BÓG JEST CZY NIE MA?
Wierzyć, czy nie?
A może bogiem (ogólnopojętym, czyli z małej "b") jest Budda? A co, jeśli tak naprawdę to jakiś Ufok?
A może odpowiedzią jest Latający Potwór Spagetti?
Co o tym myślicie? ;> Ja osobiście pokuszę się o Potwora Spagetti <mniam>


Satsugaji, Satsugaji se yo!! Go To DMC!
/Praktykująca śmierć powszechną.

Offline

 

#2 2010-02-24 18:24:02

PARANOID

Administrator

Zarejestrowany: 2010-02-22
Posty: 63
Punktów :   

Re: No to poczynając pierwszym wątkiem

Wiele razy się nad tym zastanawiałam... Ale jak już wcześniej mówiłam - ja zostałam wychowana z wierze katolickiej, toteż nie umiałabym tak nagle, inaczej zacząc myślec, że nie ma Boga, że świat się sam stworzył, ludzie ewoluowali, nie umiem sobie wyobrazzic sobie, że po śmierci znikamy i nigdy nie powrócimy, że nas nie ma.
Aczkolwiek, podobnie jak mój tata, dochodzę do wniosku, że - Bóg jest jeden, zaś religii jest wiele. Jedna postac postrzegana jako kilka postaci, jeden Bóg, czy Jezus nazywany jest Allahem, Jahwe czy innymi. Prawdę mówiąc religiami zaczęłam się interesowac nie dawno, a właściwie symboliką.


But you don't really care for music, do you?

Offline

 

#3 2010-02-24 19:13:57

 Croo56

Użytkownik

Zarejestrowany: 2010-02-24
Posty: 62
Punktów :   

Re: No to poczynając pierwszym wątkiem

Droga,
A uwierzysz to że kiedyś tak mocno wierzyłam, że po prostu myślałam że udupię każdego kto zaklnie na Boga, modliłam się rano/wieczorem/w kościele, jak np - pamiętam - byłam w zerówce, to była religia i raz byłam chora i normalnie sie pobeczałam, bo nie mogłam uczestniczyć w jakże ważnej i nic nie wnoszącej w moje życie, religii.
Nie klnęłam, Nie paliłam, Nie piłam, Nie grzałam...
Wiesz co się zmieniło od szóstej klasy gdy doszły mi nowe dwie szare komórki?
dziś nieraz klnę, chociaż do podeszwy dorosłości nie dorastam, ale prócz tego to nie palę, nie grzeję, nie piję.
i wiesz co jeszcze? Jestem agnostyczką, żeby nie powiedzieć - ateistką.
Osobiście nie mam nic do katolików, czy też pseudokatolików, ale wkurza mnie jak ktoś, CYTUJĘ, mówi:
" co ty se kurfa wyobrarzasz?! bug jest, ty ciólu!! zajebje cie, jak cie spotkam! " pisownia oryginalna.
Pisało pewne 10letnie (chyba) dziecko. takie przykłady mnie powalają. rozpisałabym się dalej, no ale pewnie nie będzie się dalej chciało czytać
Na koniec tylko w skrócie dodam, że dla mnie świat jest zbyt przekłamany, przekantowany i ustawiony, by wierzyć jeszcze w Boga.


Satsugaji, Satsugaji se yo!! Go To DMC!
/Praktykująca śmierć powszechną.

Offline

 

#4 2010-02-24 21:00:19

 RockxWoman

Użytkownik

12154457
Call me!
Skąd: Gniezna
Zarejestrowany: 2010-02-22
Posty: 23
Punktów :   
WWW

Re: No to poczynając pierwszym wątkiem

no i tu w przypadku Para potwierdza się stara prawda - jesteś takim jakim kultura/otoczenie cię uformowało. przypuśćmy (podam głupi przykład) urodziłam się w jakimś prymitywnym plemieniu południowej afryki, gdzie wierzymy w słoneczko i księżyc... do przeciętnie 13 roku życia jestem pod taką presją otocznia, jestem tak święcie przekonana, że słoneczko i księżyc to bogowie, nikt i nic spoza kręgu mojego najbliższego otoczenia nie jest w stanie wmówić mi, że prawdziwym bogiem jest dla przykładu budda... jesteś już trochę starszy 13/14 lat i zaczynasz się buntować dostrzegasz inne punkty widzenia, twój pogląd na świat się zmienia i przypuszczalnie zaczynasz wątpić w istnienie boga słoneczka i księżyca ;]. chyba, że jesteś na tyle tępy, że w ogóle nic się w tobie nie zmienia, ale to już inna bajucha.

tak poza tym, a' propo klnięcia (nie wiem czy to poprawnie) palenia i picia, to dość często zdarza mi się zaklnąć, popalić też popalę, okazyjnie wciągnę tabakę nosem, ale żeby się uzależnić, to nie - szkoda mi na to kasy ).

zgadzam się z Olą, ciężko wierzyć w boga, patrząc na to co obecnie się dzieje, ehh...


Rusz dupę, wstań od kompa i zróc coś POŻYTECZNEGO.!

Offline

 

#5 2010-02-24 21:07:12

 Croo56

Użytkownik

Zarejestrowany: 2010-02-24
Posty: 62
Punktów :   

Re: No to poczynając pierwszym wątkiem

ojj moje otoczenie mnie nie dopieszcza urodziłam sie w - teoretycznie - ateistycznej rodzinie.


Satsugaji, Satsugaji se yo!! Go To DMC!
/Praktykująca śmierć powszechną.

Offline

 

#6 2010-02-24 21:36:06

 RockxWoman

Użytkownik

12154457
Call me!
Skąd: Gniezna
Zarejestrowany: 2010-02-22
Posty: 23
Punktów :   
WWW

Re: No to poczynając pierwszym wątkiem

szczęściara.


Rusz dupę, wstań od kompa i zróc coś POŻYTECZNEGO.!

Offline

 

#7 2010-02-25 15:36:03

 Croo56

Użytkownik

Zarejestrowany: 2010-02-24
Posty: 62
Punktów :   

Re: No to poczynając pierwszym wątkiem

jasne. ale normalnie czuję się jak z jakimiś przeciwieństwami świadków Jehowego.


Satsugaji, Satsugaji se yo!! Go To DMC!
/Praktykująca śmierć powszechną.

Offline

 

#8 2010-02-25 16:35:55

PARANOID

Administrator

Zarejestrowany: 2010-02-22
Posty: 63
Punktów :   

Re: No to poczynając pierwszym wątkiem

Cóż mi z tego, że się zmieniłyście? Póki jestem sobą jako tako, nie zamierzam się zmieniac. Owszem, może i zacznę inaczej myślec, ale póki co mnie do tego nie lgnie. Racja - Kościół katolicki wiele złego naczynił, ażeby był typowy przekazem Boga, ale Boga pokazują ludzie. Doszłam do wniosku, że wierzę w Boga, nie w ludzi, bo są tylko ludźmi. Co mi z księdza, który mówi o Bogu jako o kimś, kto ukaże nas za najmniejsze grzechy? Nie wiadomo jak interpretowac Boga, ale nie trzeba od razu w niego nie wierzyc. Nie będę Was kierowac, czy zmieniac, nie będę podawac własnych przykładów.
Podsumowując, jeżeli chodzi o moją wiarę - ja wierzę w Boga, chodź naprawdę nie wiem jakim on jest. Od dziecka wierzyłam w rzeczy, które na pozór nie istnieją, jak zmyśleni przyjaciele. Może i się mylę w stosunku do stworzenia świata i samego istnienia Boga, ale jestem katolikiem i jak powiedziałam - nie lgnie mnie do zmiany na ateistkę. Nie jestem osobą, która chce się zmieniac tylko po to, aby podprządkowac się przyjaciołom. Robię to co mi się podoba, jeżeli moi nowsi znajomi po wyjściu z obecnej szkoły nie będą zaakaceptowac tego co robię i w co wierzę, to ich sprawa. Nie moja. Owszem - wiele ludzi jest takich, co tylko tak uważa, a robi inaczej. Podporządkowywuje się kolegom, bo boi się tego, że wyrzucą ich z grupy. Nie. Ja byłam taka, ale się zmieniłam. Umiem życ jako indywidualistka i jako typowa, społeczna osoba. Cóż, może moje podejście do wiary zmieni się pod wpływem dorastania - nieuniknione. Ale nie spieszy mi się, człowiek potrafi sobą pokierwoac, jak tylko będzie chciał. Owszem, zapewne przed 18 sobie wypiję piwko na jakimś koncercie, czy coś... Ja po prostu nie uznaję niektórych rzeczy, jakie ustalił Kościoł, bo wydają one mi się banalne. Ale w Boga wierzę.
Dobra, nie kontynuuję już rozpisek na temat mojej wiary, każdy jest inny xD Nieprawdaż?


But you don't really care for music, do you?

Offline

 

#9 2010-02-25 20:09:28

 Croo56

Użytkownik

Zarejestrowany: 2010-02-24
Posty: 62
Punktów :   

Re: No to poczynając pierwszym wątkiem

ależ oczywiście! świetnie to ujęłaś nigdy się nie podporządkowywałam przyjaciołom....


Satsugaji, Satsugaji se yo!! Go To DMC!
/Praktykująca śmierć powszechną.

Offline

 

#10 2010-02-25 20:49:45

PARANOID

Administrator

Zarejestrowany: 2010-02-22
Posty: 63
Punktów :   

Re: No to poczynając pierwszym wątkiem

Moim zdaniem bez sensu jest się podprządkowywac komukolwiek, wbrew naszej woli. No cóż, jest to trudne... Ale


But you don't really care for music, do you?

Offline

 

#11 2010-02-25 21:40:06

 RockxWoman

Użytkownik

12154457
Call me!
Skąd: Gniezna
Zarejestrowany: 2010-02-22
Posty: 23
Punktów :   
WWW

Re: No to poczynając pierwszym wątkiem

moi znajomi chodzą do kościołów na niedzielną mszę i w święta, czasem nanabożeństwa zawsze namawiają mnie żebym z nimi poszła. mówię, że nie, bo po prostu nie wierzę, za każdym razem muszę im to tłumaczyć, bo dziurę w brzuchu mi wiercą ;|


Rusz dupę, wstań od kompa i zróc coś POŻYTECZNEGO.!

Offline

 

#12 2010-02-26 14:59:38

 Croo56

Użytkownik

Zarejestrowany: 2010-02-24
Posty: 62
Punktów :   

Re: No to poczynając pierwszym wątkiem

Paranoid: cóż, tak lekko odbiegając od tematu - świat jest "kontrolowany" więc wiesz, tworzą Ci atmosferę albo super extra bezpieczną, bezpieczną, złą, super złą... itp, itd. Wierzę w teorie spiskowe, w UFO (ale mam wielkie wątpliwości, dlatego wierzę w nie 27%centowo ;p ), nie wierzę tylko w 2012. ale wiesz, kontrolkę jednak ktoś trzyma. tak samo jak np wybory - wszystkie tła są niebieskie - czemu? bo niebieski to kolor zaufania. nie pamiętam już innych przykładów.


Satsugaji, Satsugaji se yo!! Go To DMC!
/Praktykująca śmierć powszechną.

Offline

 

#13 2011-02-14 14:37:29

 Megumi

Użytkownik

31880010
Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 12
WWW

Re: No to poczynając pierwszym wątkiem

Ja jestem wychowana w wierze katolickiej i choć ostatnio coraz częściej zastanawiam się nad tym wszystkim - wierzę. Mam wątpliwości do pewnych rzeczy, które głosi kościół i opisanych w Biblii, ale w samego Boga wierzę. Zresztą są dowody na to,  jak np. duchy czy śmierć kliniczna, gdzie człowiek znajduje się już TAM.

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
obszywanie kierownic sprawdź